Poetyckie inspiracje Erraty

Ten blog w zamyśle stanowi prezentację najdoskonalszych z mojego punktu widzenia poetyckich inspiracji.
Każdy z utworów opatrzony jest moim komentarzem, zazwyczaj w formie subiektywnej refleksji.
Głównie zresztą w postaci metafory.

środa, 11 stycznia 2017

87

Ks. Jan Twardowski

Co to znaczy kochać?

Koniec i bomba,
Nie kochał - więc trąba
Tak przeczytała pewna dziewczynka w pamiątkowym albumie
Co to znaczy kochać?
Pomyślała sobie , że kochać - to tylko dawać.
To znaczy troszczyć się o kogoś, martwić się, czy ukochanego czasem brzuch nie boli, 
smarować komuś bułki grubo masłem, 
zasłonić szalikiem klosz od lamp, żeby żeby go światło nie raziło i nie mrugał w chorobie,
że na jednej nodze szyć mu rękawiczkę po nocach, bo podobno z niego największy zmarźlak.
Tymczasem kochać-  to nie tylko dawać, ale i przyjmować.
Przyjmować skrzywioną minę, kiedy ktoś wstanie lewą noga z łóżka. (...)
Przyjmować- to ufać,wierzyć, że Bóg daje wszystko to, co smuci, i to, co cieszy: 
słoneczny dzień, ciężkie chmury, nie mówić jednym tchem przy końcu Ojcze Nasz...
- bo właśnie "amen" nie jest nigdy złe.
Amen trzeba mówić zawsze po kropce i oddzielnie. 
Wiedzieć że Bóg widzi nawet ciemną noc, czarną mrówkę na czarnym kamieniu. 
Wiedzieć, że i ból jest czasem pożywny i smakuje.
Kochać - to nie tylko dawać ale i przyjmować.

__________________________

Znalazłam dziś ten wiersz na jednej ze stron i nie mogłam się powstrzymać.
Jak to się stało, że go czytam po raz pierwszy?
A taki zmyślny i taki trafny, że ...ojeju!

sobota, 18 czerwca 2016

86

Ks. Jan Sochoń
Raz jeszcze

Czy możliwe, abym wiedział więcej,
niż sunąca pod mokrym liściem mrówka,
pospiesznie wykonująca rozkazy dnia.
Czy możliwe, abym chwalił istnienie,
ofiarowane w chwili równie pięknej
jak ta, gdy objęliśmy się po raz pierwszy,
zasypiając z odrobiną wieczności w sobie.
Czy możliwe, abym z Twoich darów Boże,
zbudował świat, raz jeszcze? 
_______________ 
Raz jeszcze. I kolejny, kolejny, aż do skończenia.
Bo choć stworzony jest ostatecznie, tworzy się na naszych oczach.
To taki myk czasoprzestrzenny. 
Mamy w tym współudział. 

wtorek, 7 czerwca 2016

85

Ks. Jan Twardowski

Miło

Miło się spotkać z dawną swą rozpaczą
- słuchaj stara – powiedzieć
- co się z tobą stało
wyprzystojniałaś
nie pociągasz nosem
nie jesteś już jak diabeł smutny z urodzenia
wyleczyły się rany
wykąpały cię deszcze
można jędzę pokochać gdy żyje się jeszcze

_________________

Nijak taką kochać - za dobrze się ustawiła.

wtorek, 17 maja 2016

84

Halina Poświatowska

  
                   *** (Pytasz - co dźwigają w jukach wielbłądy podróżne) 

                        Pytasz - co dźwigają w jukach wielbłądy podróżne  
                                             one niosą moje serce  
                                                 poprzez pustynie  
                                           kiedy odszedłeś ode mnie 
                                                   zostałam sama 
                                              pod żółtym słońcem  
                                                ziemia jest sucha  
                                               i serca ludzi puste 
                                                nie dla mnie bije
                                                 źródło tkliwości
                                                czasem cię widzę
                                        lecz wyciągniętymi rękoma
                                                   dotykam tylko
                                               mojej myśli o tobie 

                        pytasz - co dźwigają w jukach wielbłądy podróżne
                                              one niosą moje serce
                                                  poprzez pustynie.
 


                           *** (Na zakurzonej drodze szukam twoich ust)
 
                                 Na zakurzonej drodze szukam twoich ust
                         schylam się i zaglądam pod każdy omszały kamień
                           w wilgotnym cieniu zwinięte krągło śpią ślimaki
                    budzę je i pytam gdzie on jest? przeciągają zaspane rogi
                              wychylają się z łupin mrużą oczy od słońca
                           i nikną nie mówiąc nic, pytam kamienia gładzę
                    Chropawą powierzchnię ciepłą spragnioną ręką, milczy
                             pytam słońca, pochyla głowę na zachód i idę
                                za słońcem na zachód żeby znaleźć ciebie.


                                               *** (Pytasz czemu...)
                                                
                                  Pytasz czemu pociąga mnie magia liczb
                                    liczbą wyrazić pragnę nieskończoność
                                          mojej tęsknoty mojej miłości

                                       chcę żeby zastygła w krysztale liczb
                                         żeby dni ślizgały się po niej jak
                                                 po diamencie słońce

                                    chcę żeby trwała nieskażona mijaniem...

________________________________________


"Dotykam tylko myśli o tobie". Tylko, czy aż?
Wszak ona jedna może nieskażona trwać. Myśl nieziszczalna...    

poniedziałek, 16 maja 2016

83

Charles Bukowski, O tak


      są gorsze rzeczy niż
           bycie samemu
ale czasem potrzeba dekad
             aby to pojąć
              i zazwyczaj
      kiedy się to pojmie
         jest już za późno
    a nie ma nic gorszego
             niż kiedy jest
                 za późno.

              __________

Nie ma nic gorszego, niż kiedy za późno. Szkoda, że najczęściej jest.