Poetyckie inspiracje Erraty

Ten blog w zamyśle stanowi prezentację najdoskonalszych z mojego punktu widzenia poetyckich inspiracji.
Każdy z utworów opatrzony jest moim komentarzem, zazwyczaj w formie subiektywnej refleksji.
Głównie zresztą w postaci metafory.

poniedziałek, 7 września 2015

63

Małgorzata Ewa Parell 

Serce i rozum

Nie zestarzejemy się razem
i nie będę matką twoich dzieci
Zestarzeję się oddzielnie, 
o całe lata świetlne wcześniej.

Oddzielność jest kategorią banicji:
repliką i sankcją rozminięcia w czasie.

Jak mam zwrócić wolność twoim latom przyszłym?
Rozum to ogarnia, serce nie nadąża...

niedziela, 6 września 2015

62

Adam Ziemianin, Antyfona do jabłka robaczywego

kto cię skazał na robaka
w środku lata
kto wymyślił te tortury
już na drzewie

chorobliwie rumiane
dojrzewasz w okresie
międzywojennym
połączone pępowiną gałęzi

ale już za chwilę
drzewo natchnione wiatrem
wyrzeknie się ciebie

upadniesz jak inne
niedaleko od jabłoni
a robak twój gość nieproszony
w chwili sytości i samouwielbienia
będzie szeptał:

jesteś ze mną chore
lecz jakże dzięki mnie
wzbogaciło się twe
życie wewnętrzne
uwierzysz mu chcąc nie chcąc

---------------

Toż dopiero choroby potrzeba, by życie wewnętrzne w człowieku zakrzewić!?
Broń nas, o Boże, od takiego "dobrodziejstwa". Jak drzewo jabłka, tak i nas się wyrzekną ci, co larwy zepsucia pierwej nam zaszczepili.

sobota, 5 września 2015

61

Piotr Cielesz

rubel kobieta Bóg

u Dostojewskiego rządzą:
Bóg, rubel i kobieta
światem rzecz jasna
dostrzegł to kiedyś prawdziwie
pewien polski felietonista
Bóg rubel kobieta
kobieta Bóg rubel
rubel kobieta Bóg
trzy rzeczy a ciężko się połapać
przed wojną na pewno Bóg
po wojnie rubel
teraz idą kobiety!
panowie! chowajmy ruble
Bóg się schowa sam
__________________

Nic dodać, nic ująć. Rewelka!

piątek, 4 września 2015

60

Barbara Szurkowska, Jak łatwo


jak łatwo nocą
układać mity
z gwieździstych splotów
z księżycowych prawd
myśli kierować
ku zbawiennym świtom

a gdy jasność
otworzy oczy
rozmyje gwiazdy
rozwieje księżyce
wyłoni się obraz
pełen krzywizn
jakże inny
wizerunek twarzy


---------------

Tak wielcy, tak piękni jesteśmy, gdy oddajemy się marzeniom.
Tak zwykli, tak mali jawimy się sobie, gdy czar ich już pryśnie.
Czy słusznie?

czwartek, 3 września 2015

59

Anna Świrszczyńska, Nieistniejący


Gdzie jesteś, przyjacielu
czysty jak roślina,
wierniejszy
niż własne ciało.
Miliony ludzi rodzi ziemia,
ale ty się nie urodziłeś.

Nie ma
nawet ciszy oczekującej na twój głos,
nawet przestrzeni
oczekującej na cień poruszenia się
twojej ręki.

Nieistniejący,
przyjdź do mnie.

__________

O, jakże wielka bywa tęsknota za "nieistniejącym"
Gdybyż tak, miast imaginować wyobraźnią, móc go spotykać twarzą w twarz.
Przybądź i do mnie, mój Nieistniejący.